Forum Młodzieżowe :: ateizm
The Silence - Forum Młodzieżowe

 Regulamin    Szukaj  Czat    Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe Strona Główna » Życie » Religia » ateizm

ateizm
Autor Wiadomość

juna 
~V.I.P.



Imię: Sandra
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1130
Piwa: 17/15

silence-coin: 138100

Ostrzeżeń:
 2/3/4

Wysłany: 2010-07-15, 21:29   

Aleksy napisał/a:
Bo to wydarzenie o charakterze bardziej rodzinnym, a w niewielkim stopniu religijnym?

Taki charakter z biegiem czasu nadali mu Ci, którzy w sumie nie powinni go obchodzić. Grudniowe Święto o którym piszemy dla chrześcijan jest Świętem BOŻEGO NARODZENIA- jaki ma sens świętowanie go przez ateistę?
Aleksy napisał/a:
To są tradycje ateistyczne?

Nie wiem, nie znam się na tym, gdyż gdyby takowe były- nie obchodziłabym ich, podobnie jak nie świętowałabym Narodzin Boga w którego nie wierzę.
Aleksy napisał/a:
A co będziesz oglądać?

yyy Kevin sam w domu ;P
Aleksy napisał/a:
Święta to wydarzenia rodzinne, zapożyczone z różnych religii. Boże Narodzenie i jego elementy, pochodzą przedchrześcijańskich, pogańskich kultów, ale czy to znaczy, ze jedząc Wigilię, jestem poganinem?

różne elementy składające się na obrządek(np. choinka, symbolika dań, pusty talerz przy stole itd.) tych świąt pochodzą z różnych kultur, ale tą całą (w sumie niepotrzebną szopkę) odstawia się dla uczczenia narodzin Jezusa.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-16, 02:06   

juna napisał/a:
Grudniowe Święto o którym piszemy dla chrześcijan jest Świętem BOŻEGO NARODZENIA- jaki ma sens świętowanie go przez ateistę?

Przecież nikt z tutejszych ateistów nie mówi o świętowaniu tylko o spędzaniu czasu z rodziną. Nie dokonują żadnych chrzescijańskich obrzędów, po prostu siedzą, jedzą, rozmawiają, cieszą się obecnością bliskich... Gdzie tu świętowanie? Czy może ateiści powinni na czas świąt kościelnych zamykać się w piwnicy, żeby przypadkiem w jakiś sposób nie "poświętowali"?
juna napisał/a:
Nie wiem, nie znam się na tym, gdyż gdyby takowe były- nie obchodziłabym ich, podobnie jak nie świętowałabym Narodzin Boga w którego nie wierzę.

Najwyraźniej się nie znasz. To powiedz w takim razie: 1 lub 3 maja zasuwasz do pracy/szkoły? Jeśli tak nie jest, to - moja droga - świętujesz na całego ateistyczne święto. Hmm, a może 11 listopada albo 1 stycznia stawiasz się dzielnie w pracy/szkole, zwarta i gotowa? Jeśli nie, to niestety - oddajesz się ateistycznemu obrządkowi. Czy może się mylę?
juna napisał/a:
różne elementy składające się na obrządek(np. choinka, symbolika dań, pusty talerz przy stole itd.) tych świąt pochodzą z różnych kultur, ale tą całą (w sumie niepotrzebną szopkę) odstawia się dla uczczenia narodzin Jezusa.

Jak sama piszesz - ta cała szopka jest zupełnie zbędna ale z troszkę innych powodów, niż Ci się wydaje. Jaki sens ma wykorzystywanie pogańskich atrybutów w chrześcijańskim święcie? Z czego to wynika? Czy przypadkiem nie z faktu, że cała religia chrześcijańska jest zbudowana na bazie wcześniejszych wierzeń i mitów? Zastanówcie się dobrze.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

juna 
~V.I.P.



Imię: Sandra
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1130
Piwa: 17/15

silence-coin: 138100

Ostrzeżeń:
 2/3/4

Wysłany: 2010-07-16, 06:46   

leaozinho napisał/a:
Nie dokonują żadnych chrzescijańskich obrzędów, po prostu siedzą, jedzą, rozmawiają, cieszą się obecnością bliskich.

i to rozumiem, bo w końcu w niedziele popołudniu też wielu ludzi jedzie odwiedzić np. babcie na wsi bo to dzień wolny. Jak się ludzie spotykają to owszem przeważnie przy stole. Chodzi mi jednak o niby ateistów którzy świętują w sposób typowy dla chrześcijan.
leaozinho napisał/a:
To powiedz w takim razie: 1 lub 3 maja zasuwasz do pracy/szkoły?


nie idę do pracy, ale nie robię po prostu nic związanego z tymi świętami- leże na działce, nad jeziorem lub ide na długi spacer do lasu żeby wykorzystać wolny dzień. Ponadto bedąc osoba wierząca moge być również patriotką i obchodzic np. święto 3-go maja.
leaozinho napisał/a:
Jak sama piszesz - ta cała szopka jest zupełnie zbędna ale z troszkę innych powodów, niż Ci się wydaje.

Jest zbędna ponieważ ludzie skupiają się na prezentach, na choince i zapominają całkowicie o prawdziwym znaczeniu tego święta.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

Aleksy 
User
Car Rzeczypospolitej



Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2010
Posty: 486
Piwa: 6/6
Skąd: Katowicy

silence-coin: 53000

Wysłany: 2010-07-16, 12:23   
   Opis: Are you fucking kidding me?

Cytat:
Taki charakter z biegiem czasu nadali mu Ci, którzy w sumie nie powinni go obchodzić.

Nie, taki charakter nadał temu świetu bieg czasu i to, ze zbiera się wtedy rodzina.

Cytat:
Grudniowe Święto o którym piszemy dla chrześcijan jest Świętem BOŻEGO NARODZENIA- jaki ma sens świętowanie go przez ateistę?

Zebrać rodzinę przy uroczystej kolacji, to nie lada wyczyn, a wigilia to świetny pretekst.

Cytat:
Nie wiem, nie znam się na tym, gdyż gdyby takowe były- nie obchodziłabym ich, podobnie jak nie świętowałabym Narodzin Boga w którego nie wierzę.

Uważaj, bo ktoś jeszcze myśli o Jezusie w czasie Wigilii :lol2: .

Cytat:
Kevin sam w domu ;P

Reklamy są ciekawsze.

Cytat:
różne elementy składające się na obrządek(np. choinka, symbolika dań, pusty talerz przy stole itd.) tych świąt pochodzą z różnych kultur, ale tą całą (w sumie niepotrzebną szopkę) odstawia się dla uczczenia narodzin Jezusa.

Tylko część ludzi to tak odbiera. To jest po prostu wydarzenie rodzinne, a narodzenie jakiegoś bożka 2000 lat temu to tylko pretekst.

Cytat:
moge być również patriotką i obchodzic np. święto 3-go maja.

Święto Konstytucji to święto świeckie, więc ateistyczne. Msze w intencji Konstytucji, nie nadają temu świętu religijnego charakteru, gdyż Polacy mogą przejść na islam, przestać tym samym robić te msze, a święto zostanie.

Cytat:
Jes tzbedna ponieważ ludzie skupiają się na prezentach, na choince i zapominają całkowicie o prawdziwym znaczeniu tego święta.

Czyli Ty nie masz choinki itp?
_________________
http://thesilence.pl/topics35/2493.htm#42947
-------------------------------------

"Żaden warszawski polityk, który chciał zmienić Kaszubów, Ślązaków, czy Białorusinów w Polaków, nie miał, prawa czuć się dotknięty tym, że carska administracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan" - Jan Niecisław.

"Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, ale czy to znaczy, że człowiek dzięki temu też jest bogiem?"

"Polscy patrioci mówią, że akceptują wszystkie narody, ale gdy mówię, że jestem narodowości śląskiej, wyzywają mnie od Szwabów i zdrajców"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-16, 12:28   

juna napisał/a:
Chodzi mi jednak o niby ateistów którzy świętują w sposób typowy dla chrześcijan.

Co za rożnica, jakie czynności wykonują. Przecież nie to determinuje ich tożsamość, ich światopogląd bądź system wierzeń. Wszystko zależy od ich świadomości. Jeśli w ich głowach są ateistami, to cokolwiek nie zrobią: zmówią pacierz, pójdą do komunii, będą leżeć krzyżem 10 godzin - nadal będą ateistami. Dlaczego? Dlatego, że nie będą tego robić z INTENCJĄ skierowaną ku Bogu. To chyba oczywiste, że nawet jeśli bierzesz udział w pochodzie pierwszomajowym, to nie przestajesz być katoliczką ani na chwilę, pomimo, że bierzesz udział w kompletnie ateistycznym obrządku. Zgodzisz się ze mną?
Podobnie sprawa się ma z innymi dniami wolnymi, wynikającymi ze świeckiej tradycji. 3-go maja, nawet jeśli nie oddajesz hołdu na klęczkach konstytucji państwowej, to przecież korzystasz ze swojego PRAWA do odpoczynku w tym dniu, czyli nie robisz tego, co robisz w inne "zwykłe" dni (praca, szkoła). Traktujesz więc ten dzień specjalnie czyli "obchodzisz" święto 3-go maja. Pomimo to, nie przestajesz przecież wierzyć w Boga. Patriotyzm, pod którym się podpisujesz oznacza jedynie tyle, że to konkretne święto ma zasięg lokalny, związany jedynie z naszym krajem.
Tak jak już pisałem wcześniej: co za różnica, jeśli ci "pseudo-ateiści", jak ich nazywasz, jedzą kolację wigilijną, kładą prezenty pod choinkę itd. Nie ma powodu by nimi gardzić lub mieć do nich żal. Przecież nie robią nic złego, z niczego Cie nie ograbiają. Sedno ich postawy nie leży przecież w gestach lecz w umyśle. Podobnie, jak sedno Twojej wiary nie jest związane z obrządkiem - lecz siedzi w Twojej głowie, czy też sercu - jeśli wolisz. Niczym więc nie różnisz się od tychże ateistów. Dlaczego masz do nich pretensje?

juna napisał/a:
ludzie skupiają się na prezentach, na choince i zapominają całkowicie o prawdziwym znaczeniu tego święta.

Jakie jest, wg Ciebie, prawdziwe znaczenie tego święta?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

juna 
~V.I.P.



Imię: Sandra
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1130
Piwa: 17/15

silence-coin: 138100

Ostrzeżeń:
 2/3/4

Wysłany: 2010-07-16, 12:58   

Aleksy napisał/a:
Uważaj, bo ktoś jeszcze myśli o Jezusie w czasie Wigilii :lol2: .

wypowiadaj się we własnym imieniu, a nie za wszystkich ludzi. Skąd możesz wiedzieć o czym myślą wszyscy ludzie?
Aleksy napisał/a:
To jest po prostu wydarzenie rodzinne

a z jakiej niby okazji to wydarzenie rodzinne?
Aleksy napisał/a:
Czyli Ty nie masz choinki itp?

Owszem mam i przyznaję się że do pewnego momentu tylko na tzw. "świątecznych atrakcjach" skupiałam uwagę, od pewnego czasu skupiam się na przesłaniu tych świąt.
leaozinho napisał/a:
Zgodzisz się ze mną?

owszem, zresztą to oczywiste że wszystko co nie jest związane z kościołem musi być złe. Nie biorę udziału w świętach narodowych nie ze względu na to, że nie są kościele, tylko dlatego, że nie czuję takiej potrzeby.
leaozinho napisał/a:
Wszystko zależy od ich świadomości. Jeśli w ich głowach są ateistami, to cokolwiek nie zrobią: zmówią pacierz, pójdą do komunii, będą leżeć krzyżem 10 godzin - nadal będą ateistami. Dlaczego? Dlatego, że nie będą tego robić z INTENCJĄ skierowaną ku Bogu

niby tak, ale po co mają to wszystko robić? na pokaz?
leaozinho napisał/a:
Nie ma powodu by nimi gardzić lub mieć do nich żal. Przecież nie robią nic złego, z niczego Cie nie ograbiają. Sedno ich postawy nie leży przecież w gestach lecz w umyśle. Podobnie, jak sedno Twojej wiary nie jest związane z obrządkiem - lecz siedzi w Twojej głowie, czy też sercu - jeśli wolisz. Niczym więc nie różnisz się od tychże ateistów.

Nie lubię tego pisać- ale masz rację.
leaozinho napisał/a:
Dlaczego masz do nich pretensje?

W sumie tylko o to że jeśli już korzystają tak jakby z chrześcijańskich tradycji to niech nie wyśmiewają chrześcijan że robią to samo ale z wiarą, bo z pewnością lepiej jest wykonywać czynności które mają dla człowieka jakieś znaczenia niż puste gesty.
leaozinho napisał/a:
akie jest, wg Ciebie, prawdziwe znaczenie tego święta?

Dla mnie osobiście nie chodzi aż tyle o narodziny Jezusa, bo jako dla chrześcijanki dużo ważniejsze jest jego zmartwychwstanie. Święta Bożego Narodzenia są dla mnie czasem na zadumę, sentyment, czasem na otwierania się dla innych ludzi i przede wszystkim czasem wybaczenia. To wszystko ma powiązanie z religią gdyż ponad 2000 lat temu ludzie nie otworzyli swoich serc dla Jezusa, zrobiło to tylko kilku pasterzy i 3 króli, nikt inny nie otworzył im drzwi swojej gospody. Większość chrześcijan powiedziała by teraz że oni otworzyli by serca i domy dla małego Jezusa- teraz mogą to zrobić poprze miłość do innych ludzi. Grudniowe Święta to najlepszy czas by odnawiać w sobie chęć niesienia dobra.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-16, 13:56   

juna napisał/a:
Nie biorę udziału w świętach narodowych nie ze względu na to, że nie są kościele, tylko dlatego, że nie czuję takiej potrzeby.

Owszem, bierzesz w nich udział. Bardzo bierny, być może, ale jednak.
Cytat:
niby tak, ale po co mają to wszystko robić? na pokaz?

Z jakiegokolwiek powodu. Powód nie jest istotny. Mogą to robić dla zabawy, z nudy, z ciekawości, z rzeczywistej chęci spędzenia czasu z rodziną itd.
Cała liturgia chrześcijańska odbywa sie na pokaz, bo przecież nie powiesz mi, że są to magiczne akty, mające rzeczywistą moc transmutacyjną, a przecież ciągle jest ona perpetuowana.
juna napisał/a:
W sumie tylko o to że jeśli już korzystają tak jakby z chrześcijańskich tradycji to niech nie wyśmiewają chrześcijan że robią to samo ale z wiarą, bo z pewnością lepiej jest wykonywać czynności które mają dla człowieka jakieś znaczenia niż puste gesty.

Oczywiście, lepiej jest robić coś, co ma sens.
Z tym wyśmiewaniem, to nie jest do końca tak, jak uważasz. Sęk w tym, że tzw. "chrześcijańska tradycja" nie jest wcale chrześcijańska. Są to jedynie zapożyczenia z przedchrześcijańskich obrządków różnych wierzeń i religii. Nie ma w chrześcijaństwie NIC, co byłoby oryginalne, wyjątkowe, jedyne. Wszystko, o czym naucza religia chrześcijańska było powiedziane, spisane, zapamiętane, zapomniane, przypomniane, wydobyte, skrzywione, sprostowane i ponownie wypaczone - już dużo, dużo wcześniej.
Zrozum więc, że ta wewnętrzna sprzeczność: nauka jedynego Boga, przekazana narodowi wybranemu, jedynie prawdziwa oraz pogańskie obrządki, kopie dawnych rytuałów, wykorzystanie dawnych symboli - to wszystko jest bardzo dobrze widoczne. Wręcz bije po oczach. Dlatego też, niektórzy ludzie zastanawiają się, jak można uważać, że tak niespójny, stworzony z gotowych kawałków, z których nie wszystkie do siebie pasują, można uważać za coś rzeczywiście prawdziwego. Nie chciałbym być zrozumianym opacznie: wcale nie bronię ateizmu. Wg mnie, jest on tak samo zaślepiony jak każda religia, jedynie dzieje się to poprzez inne środki, jak materializm i konsumpcjonizm. Chodzi mi jedynie o to, że - zamiast brać się za łby i wykłócać o to, czyja prawda jest prawdziwsza - znacznie rozsądniej jest zbadać to, kim rzeczywiście jesteśmy. Tak na własny użytek. Postarać się spojrzeć na siebie z góry (lub z boku), poza wszelkimi przyzwyczajeniami, tradycjami, wpływami społecznymi, politycznymi, ekonomicznymi itd. Co wtedy widzicie? Czy nadal widzicie między sobą jakieś różnice? Kiedy zdejmie się całą religijno-społeczną otoczkę, co pozostaje? Kto? Świat jest już wystarczająco mocno skłócony i podzielony, byśmy jeszcze do tego dokładali swoje własne, małe podziały. Szukajcie podobieństw i nie twórzcie sztucznych różnic.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

juna 
~V.I.P.



Imię: Sandra
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1130
Piwa: 17/15

silence-coin: 138100

Ostrzeżeń:
 2/3/4

Wysłany: 2010-07-16, 14:13   

leaozinho napisał/a:

Cała liturgia chrześcijańska odbywa sie na pokaz, bo przecież nie powiesz mi, że są to magiczne akty,

no nie, to tylko symbolika.
leaozinho napisał/a:
kim rzeczywiście jesteśmy.

Wszyscy jesteśmy tym samym gatunkiem, pierwotnie oraz od strony natury nic nas nie różni, wszystkie przepaście między sobą tworzymy sami. Dzieli nas polityka, ekonomia, poglądy (które nie wychodzą z nas samych lecz są wkładane do naszych głów przez innych) i pare innych rzeczy, ale wszystkie są wytworami nas samych. Naturalnie nic nas nie dzieli, tylko łączy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-16, 14:27   

juna napisał/a:
no nie, to tylko symbolika.

Symbolika, która istniała na długo przed domniemanymi narodzinami Jezusa i była używana przez inne religie i kultury, oraz naukę (astronomia).
juna napisał/a:
Naturalnie nic nas nie dzieli, tylko łączy.

Dokładnie. Skoro w naszym naturalnym stanie jesteśmy "połączeni", po co tworzyć przepaście i różnice? Dlaczego mielibyśmy odchodzić od natury i poddawać się polityce, religiom, ekonomii, oddzielającymi nas od siebie?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

juna 
~V.I.P.



Imię: Sandra
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1130
Piwa: 17/15

silence-coin: 138100

Ostrzeżeń:
 2/3/4

Wysłany: 2010-07-16, 14:32   

leaozinho napisał/a:
Dlaczego mielibyśmy odchodzić od natury i poddawać się polityce, religiom, ekonomii, oddzielającymi nas od siebie?

pytanie trafne, tylko że to wszystko posunęło się tak daleko i jest tak głęboko zakorzenione w ludzkim myśleniu, że nie wiem co musiałoby się stać by ten stan odwrócić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-16, 21:59   

juna napisał/a:
nie wiem co musiałoby się stać by ten stan odwrócić.

Wystarczy przestać mysleć w ten chory sposób.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

Wulf 
User


Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 71
Piwa: 4/1

silence-coin: 7100

Wysłany: 2010-07-28, 16:46   

M napisał/a:
Widać w obecnym świecie, jak bardzo ateiści atakują chrześcijan, a szczególnie katolików.
[...]
My, chrześcijanie, nie atakujemy ateistów, możemy jedynie bronić naszej wiary i tak też robimy.

Świat jest ten sam od paru mld lat, a jeśli szukać instytucji która ma na koncie najwięcej prześladowań to będzie to twoj kościół.
leaozinho napisał/a:
Niestety, teoria ewolucji nie tłumaczy wszystkiego.

Ino fakt, ale jakby nie patrzeć zachodzi, a lepszej opcji dotąd nie wymyślono.
leaozinho napisał/a:

Archeolodzy ciągle natrafiają na znaleziska, które nijak nie pasują do "oficjalnego stanowiska nauki". Artefakty te najczęściej "znikają" w bliżej nieokreślonych okolicznościach, a - w najlepszym wypadku - ich odkrywcy są ośmieszani i dyskredytowani.

Przykłady? Bo jak dotąd to jest raczej problem z brakiem pewnych znalezisk ;p


juna napisał/a:
AgatheO napisał/a:
Ja również jestem ateistką .

mam jedno pytanie: co robisz 24, 25 i 26 grudnia każdego roku?

Lepsze było by pytanie do pogan-chrześcijan dlaczego te dni, czemu choinka i te liczby dań;>
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-29, 00:02   

Wulf napisał/a:
Przykłady?

Ceramika, naczynia sprzed 3 milionów lat, zloty łańcuszek znaleziony w bryle węgla kamiennego (sam oceń wiek), odciski stóp i butów w warstwach z okresów kredy i jury... Tylko kilka przykładów a jest tego mnóstwo.
Wulf napisał/a:
jak dotąd to jest raczej problem z brakiem pewnych znalezisk

To akurat nie dziwi. Oczywiste rozwiązanie, które się nasuwa, wydaje się być zbyt fantastyczne dla większości z "uczonych". Przeskok był raczej gwałtowny - i w dodatku - nie jeden. Nie ma po nich śladów materialnych, więc nic się nie znajduje.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

Wulf 
User


Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 71
Piwa: 4/1

silence-coin: 7100

Wysłany: 2010-07-29, 23:16   

[quote="leaozinho"]
Wulf napisał/a:
Przykłady?

Ceramika, naczynia sprzed 3 milionów lat, zloty łańcuszek znaleziony w bryle węgla kamiennego (sam oceń wiek), odciski stóp i butów w warstwach z okresów kredy i jury... Tylko kilka przykładów a jest tego mnóstwo.
Wulf napisał/a:
jak dotąd to jest raczej problem z brakiem pewnych znalezisk

Hmm czytałem sobie wywiad z autorem ksiązki o tych rewelacjach i zaczalem się zastanawiać czy za 150 lat znajdą sie ludzie ktorzy będą głosić tezy o latających krowach, bo w "Fakcie" były o tym wycinki prasowe. Pomijając już, że sam autor rozkosznie przyznał, że w dziedzinie archeologii to on żadnego doświadczenia nie ma.

Co do ceramiki sprzed 3 mln lat, a raczej znalezionej w formacji skalnej którą można na tyle datować moja największa wątpliwość tyczy się jednej rzeczy. Skąd taka rozbiezność w datach znalezisk, tu garnki rzekomo 3 mln lat, a z 2 strony za najstarsze oficjalnie uznaje się gliniane garnki sprzed 18.000 tys lat. Szczerzę wątpie w istnienie sensownego wytlumaczenia na brak ogromnej ilości wykopalisk ceremiki z okresu 3mln p.n.e - 16000 pne.

Łańcuszek w bryle(albo raczej brylce która pani domu właśnie wrzycała do pieca) węgla też nie musi być taki prehistoryczny, całkiem możliwe że znalazł się tam zupełnie przypadkowo. Zreszta podobny zarzut jak poprzednio, takich starych łańcuszkow powinniśmy znajdować tysiące. Zabawne jest jednak to, że wszyscy chyba skupili się na tym, że był sobie w węglu, a nikt nie próbował zadać sobie trudu żeby próbować wyśledzić źródło pochodzenia. Oczywiście jest to już niemożliwe, bo ten "cenny artefakt" zaginął...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 

leaozinho 
~V.I.P.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 707
Piwa: 39/23

silence-coin: 72900

Wysłany: 2010-07-30, 01:07   

Wulf napisał/a:
Co do ceramiki sprzed 3 mln lat, a raczej znalezionej w formacji skalnej którą można na tyle datować moja największa wątpliwość tyczy się jednej rzeczy. Skąd taka rozbiezność w datach znalezisk, tu garnki rzekomo 3 mln lat, a z 2 strony za najstarsze oficjalnie uznaje się gliniane garnki sprzed 18.000 tys lat. Szczerzę wątpie w istnienie sensownego wytlumaczenia na brak ogromnej ilości wykopalisk ceremiki z okresu 3mln p.n.e - 16000 pne.

Przed 3 milionami lat powierzchnia Ziemi wyglądała chyba troszkę inaczej, prawda? Wydaje mi się całkiem logicznym i możliwym, że w historii naszej planety istniały wcześniej i ginęły cywilizacje, po których nieliczne ślady można jeszcze odnaleźć. Nie chciałbym jednak zbytniego offtopu uskuteczniać, więc może wróćmy do wątku ateizmu?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Podobne Tematy
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak


Linki
Wymiana Linków
*forum wielotematyczne powero* Katalog stron* Katalog MAR* Katalog stron*Katalog stron*Katalog SEO*
Forum dla Marzycieli* Mirei - Forum Wielotematyczne* Forum reklamowe* Forum MMORPG i MMOFPS* VANITY - Forum dla Ciebie!*
SEO Katalog Stron * Forum o SE* Reklama stron * Forum reklamowe * Darmowy Hosting Fotek
Katalogi
Katalog stron Katalog Jabole katalog.sidedark-warez.pl Turystyczny Katalog Katalog Stron www katalog abix katalog stron Chełmski katalog stron katalog stron internetowych
web stats stat24