Wysłany: 2010-07-24, 14:10 Przyjaciele - rozmowa pomiędzy dwoma osobami (fragment)
- Jesteśmy przyjaciółmi, prawda? - zapytałam, rozglądając się w około. Pogoda nie była aż taka zadowalająca. Lekki wiaterek, ale słońca nie było widać.
- Tak sądzę... - odparł, poprawiając kurtkę.
- Więc co byś zrobił gdybym nagle umarła, tu przy Tobie, na murku? - te pytanie od dawna mnie prześladowało i w końcu była okazja, aby je zadać.
- Poszedłbym zaraz za Tobą. Ani byś się zdążyła rozejrzeć po zaświatach, a ja już stałbym obok Ciebie. - nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Zapadła cisza. - Czemu nic nie mówisz?
- Bo nie wiem, co mam mówić. Zaskoczyłeś mnie...
- Mam też swoje skromne strony.
- Ja wiem, że Ty nadal mnie kochasz i nie minie Ci to tak szybko. Powinniśmy sobie coś wyjaśnić...
- Nie mamy już chyba nic sobie do wyjaśnienia no prócz tego, że jesteś całym moim życiem, to nie....
- Nie odpuścisz, co nie?
- Nigdy. Tak trudno Ci zrozumieć, że... Hm. Jaki by tu przykład przytoczyć... O mam! Tak trudno Ci zrozumieć, że gdybyś była jedną z moich łez, już nigdy bym nie płakał, bo bałbym się, że Cię stracę.
- Wiesz, myślałam, że wagary powinniśmy spędzić, na przykład na lodach albo w parku?
- Nie zmieniaj tematu, proszę.
- No to, co ja mam Ci powiedzieć?
- Nie mów nic, tylko bądź tu ze mną. Każda sekunda spędzona z Tobą, jest dla mnie wszystkim. Chociaż ciężko Ci w to uwierzyć... Zrozum mnie.
- Rozumiem. Tyle, że przyjaciele tak ze sobą nie rozmawiają.
- Może ja dla Ciebie jestem przyjacielem, ale Ty dla mnie kimś więcej...
Wysłany: 2010-07-28, 00:07
Opis: Życie jest piękne!
Wzruszająca opowieść ale nie wiem czy prawdziwa czy wymyślala,żle bym się czuła gdybym wiedziała że mój przyjaciel mnie kocha i że umarłby ze mną...Przyjaciel to przyjaciel...mialam już 2 razy taka sytuacje i była ona ciezka do przelkniecia...facet ktory tak rozmawia z dziewczynamusi miec niezwukle dosiwadczenie w bajerowaniu albo jest az za wrazliwy...Nie wiem co myslec o tej rozmowie...
że nie ma nic gorszego jak przyjaźń w której jedna z osób czuje coś więcej. Dla tego też gdy się kończy związek nie powinno się proponować- zostańmy przyjaciółmi, jeśli druga strona nadal nas kocha.
Imię: K. Pomógł: 1 raz Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 861 Piwa: 11/8
silence-coin: 134300
Wysłany: 2010-07-29, 15:52
Początkowym założeniem tego fragmentu było coś szczęśliwego, czy nieszczęśliwego? Trudno mi samemu do tego dojść.
Jeśli miało to być smutny fragment to:
Cytat:
- Nie mamy już chyba nic sobie do wyjaśnienia no prócz tego, że jesteś całym moim życiem, to nie....
Dziwnie to zdanie brzmi. Lepiej by wyglądało i brzmiało:
-Nie mamy już chyba nic sobie do wyjaśnienia prócz tego, że jesteś całym moim życiem...
-Nie mamy już chyba nic sobie do wyjaśnienia... oprócz tego, że jesteś całym moim życiem, to nie...
Cytat:
- Nigdy. Tak trudno Ci zrozumieć, że... Hm. Jaki by tu przykład przytoczyć... O mam! Tak trudno Ci zrozumieć, że gdybyś była jedną z moich łez, już nigdy bym nie płakał, bo bałbym się, że Cię stracę.
W tej wypowiedzi miała być nutka humoru? Bo jeśli nie, to ten fragment Ci nie wyszedł. Jeżeli miało wyjść poważnie to mogę zaproponować:
-Nigdy. Tak trudno Ci zrozumieć, że... gdybyś była jedną z moich łez, już nigdy bym nie płakał, bo bałbym się, że Cię stracę?!
Cytat:
- Nie odpuścisz, co nie?
-Nie odpuścisz, prawda?
Ważne też jest to, czy bohaterami są nastolatki w wieku dojrzewania, czy już osoby dorosłe +20, bo te moje propozycje są raczej odpowiedziami starszych osób.
Co do opinii - całkiem ciekawy tekścik, ale bez wielkiego zachwytu.
_________________ `gdy zmienią się reguły tej gry
może w końcu odkryjemy, jak żyć`
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum