Imię: An. Pomogła: 3 razy Wiek: 13 Dołączyła: 30 Maj 2010 Posty: 487 Piwa: 3/26
silence-coin: 74300
Wysłany: 2010-07-30, 01:19
Często mam coś takiego
Ja to z reguły tak mocno zaciągam powietrze tak, żeby przytkały mi się uszy i żeby słyszeć taki głuchy pisk. Wtedy się lepiej skoncentrować na wybranym przez siebie śnie. Później za jednym wdechem napiąć wszystkie mięśnie, i bardzo wolno oddychać co za tym idzie za każdym wydechem bardzo powoli rozluźniać mięśnie stopniowo- najpierw ramiona później nogi i na końcu nie ruszać się. I po rozluźnieniu oddychać coraz szybciej tak aby doszło do normy.
Imię: Cornelia Pomogła: 4 razy Wiek: 19 Dołączyła: 30 Kwi 2010 Posty: 1430 Piwa: 43/43 Skąd: Girona, ES / Tychy
silence-coin: 186700
Wysłany: 2010-07-31, 02:20
Opis: locura de los demás y nunca miro la mía!
Generalnie to mogę zasnąć. A jeśli nie to próbuję się maksymalnie rozluźnić. Układam się wygodnie i rozluźniam mięsień po mięśniu bardzo wooolno i spokojnie oddychając. I zwykle od razu po tym zasypiam.
Hm, mnie to się ostatnio nie zdarza, choć kiedyś często.
Wyobrażam sobie coś miłego, myślę o przyjemnych rzeczach, zamiast o moich zmartwieniach. Kiedy nic nie pomaga liczę barany ;P Ostatnio doszłam do ponad 200...
Raczej nie mam problemu z bezsennością bo jestem strasznym śpiochem. Czasami jednak miałam okresy że nie mogłam zasnąć wtedy zamiast walczyć sama z sobą po prostu wstawałam i robiłam cokolwiek- czytałam książkę, oglądałam tv żeby się zmęczyć w w końcu poczuć senność bo leżąc w łóżku pewnie nie zasnęłabym przez parę godzin.
Właściwie nigdy nie miałam problemów z zasypianiem. Od zawsze przychodzi mi to bardzo szybko i łatwo.
No,ale gdyby jednak dotyczył mnie problem bezsenności to pewnie oglądałabym filmy, czytałabym książki. Liczenie baranów też podobno pomaga.
_________________ ...Być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć, nim minie czas...
Imię: K. Pomógł: 1 raz Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 861 Piwa: 11/8
silence-coin: 134300
Wysłany: 2010-08-01, 13:36
Kilka lat temu miałem problem z zasypianiem. Wierciłem się na łóżku przez kilka godzin, nierzadko strasznie podenerwowany. Nie miałem żadnego sposobu na zaśnięcie.
Wydaje mi się, że miało to związek z moją ówczesną nerwicą żołądka, argh, straszne wspomnienia.
_________________ `gdy zmienią się reguły tej gry
może w końcu odkryjemy, jak żyć`
Imię: Olivia
Wiek: 17 Dołączyła: 05 Sie 2010 Posty: 17
silence-coin: 2100
Wysłany: 2010-08-05, 03:23
Ania napisał/a:
Kiedy nic nie pomaga liczę barany
a licz dalej, ale nie zapominaj siebie policzyć .
A co ja robię na bezsenność ? Nic nie robię.. mi dużo snu nie potrzeba abym obudziła się rześka i wyspana. Zazwyczaj noce spędzam na rozmowach na gg, czytaniu książek oraz pisaniu na różnych dennych forach typu np takiego jak to .
Nigdy nie narzekałam na bezsenność choć ją posiadam. Zdążyłam się przyzwyczaić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum